• AUTYZM,  PO MOJEMU

    11 lat minęło…

    Dziś u nas radośnie. Świętujemy! Dzień jedenastych urodzin tej dziewczynki ze zdjęcia. MOJEJ dziewczynki! 🙂 W momencie, kiedy powstawało to zdjęcie, nie byłyśmy jeszcze świadome tego, co czeka za zakrętem. Co zauważymy pół roku później, ani jaką diagnozę otrzymamy za dwa lata… Ale miało być radośnie, prawda? Więc ten temat zostawię na inną okazję, jeśli jesteście ciekawi? Chciałoby się krzyknąć: jak to zleciało! I chyba wszyscy rodzice, których znam, myślą podobnie o czasie, który upłynął od momentu narodzin ich pociech. Czas płynie nieubłaganie, nie czeka, nie zatrzymuje się… Choć czasami są takie momenty, kiedy wydaje się, że jednak na chwilę stanął w miejscu – ja to nazywam takimi maleńkimi momentami…